season’s end

15 Oct

Finally it’s time to sum up 2014 season. It’s been great to visit my favourite places once again this year and kite with all cool people I met there. kiting in Turkey, Egypt and Greece was a blast although I’m never going back to Praso in the middle of July- it was so crowded there!!!

DCIM100GOPRO

Competitions in Poland were really exciting as well cause till last event it wasn’t quite clear who will take the win. I had my ups and downs but after all I became Polish champion for the first time. Unfortunately I didn’t feel confident on the first couple of stops. For me May was just begining of the season and between comps I was more focused on passing my exams. But of course that’s not the whole truth if I think about all those sessions when I skipped classes. For sure it was hard to manage both things.

FKC_Jastarnia_2014_FP19718-1024x681

In July I came back to Turkey again for whole month this time. I love to be there and I always progress a lot in Gokova. The funny story from Turkey was my “line set up situation”. After few months of using my cabrinha bars I noticed that lines were totally fucked up. It explained SO MUCH! For me the most amazing part was that nobody’s seen this mistake throughout this time. I don’t really want to write about last comp in Jastarnia. It wasn’t windy, I was riding quite well, we didn’t have a chance to finish last heats- so that’s it. In the end I couldn’t win last event but I managed to win the whole tour ( there were 4 stops in total) and as a result become freestyle champion. I’m really happy about it because it took me some time.

Dream_team_sunset 030 pp

Last weeks were really cool. Although I didn’t  visit Rodos once again I scored some pretty sick sessions here in Poland. I got my audio set and I could just enjoy my riding (which is always the best after summer).  What made me even happier was an opportunity to work with Dzida again. We met on 6th of October (which for me is wierd enough- freezing temperature). Somehow I had one of the best days and I can’t wait to see the result. So stay tuned for the upcoming video. I just can say it will be intense. Remember that everything was captured durring one day in October.

This slideshow requires JavaScript.

 

freestyle champion finally

29 Sep

Here’s a video from the  last stop of Ford Kite Cup where I became the Polish champion after 4 events during this season.

X-1 Audio boosting my september sessions!

29 Sep

Pływałem trochę przez ostatni tydzień. Czasem pogoda nie dopisywała i było dosyć zimno, jedna sesja zakończyła się nawet burzą i potwornym deszczem. Na szczęście były też te świetne wrześniowe warunki czyli mocny wiatr i słońce. Tak udało mi się wpaść do Rewy na godzinę MOCY. Zapomniałem zabrać swojej 9 i musiałem jakoś radzić sobie z klasycznym przepałowaniem na 11. Początek był jeszcze bardzo dobry i zrobiłem kilka konkretnych mobów i 315nastek. Później niestety rozwiało się do jakiś 25 i więcej węzłów i zostały tylko skoki do góry. Motywacji dodawała mi playlista w moim nowym seciku wodoodpornych słuchawek i pokrowcu na smartphona. Z niewiadomych przyczyn w wakacje pływałem bardzo rzadko z muzyką i strasznie się cieszę, że jestem teraz w teamie X-1 Audio, więc mam wszystkie niezbędne rzeczy do pływania z dobrym beatem w tle.

Wczoraj zaliczyłem kolejną niesamowitą sesje jak na polskie warunki. Cała godzina pływania samemu (minęła mnie tylko grupka zapalonych downwindowców). Szkoda tylko, że nie było nikogo z kamerą, bo miałem chyba najlepsze pływanie w Polsce w tym roku. Z drugiej strony nikt mi tego nie odbierze i z muzyczką w uszach samotnie skitrany między trzcinkami na półwyspie waliłem za pierwszą próbą takie bangery jak dblsbend3, dblbackrool3, mobe5, fbm, kgb 2 blind. Przez całą godzinę wywaliłem się tylko 2 razy- to był szok.

Także na koniec mogę pokazać Wam tylko moją recenzję nowego sprzętu audio, bo niestety wszystkie te tricki zostały uwiecznione tylko w mojej głowie jak zajebiście zadowolony wracałem do domu.

Pozdro!

kilka słów o modzie.

14 Aug

Tak sobie pomyślałem, że warto by było, napisać kilka rzeczy o butach. Miałem okazję pływać w wielu różnych modelach, więc warto to może podsumować. Cały temat chodził mi po głowie już jakiś czas temu, ponieważ coraz więcej ludzi próbuje w tym pływać i ma wiele pytań, w tym jedno najważniejsze- które wybrać.

Od razu na początku ostrzegam, że wszystko co tu przeczytacie, będzie tylko moją subiektywną opinią. Są ludzie, którzy np. piszą (jako pierwszą zaletę),  że wolą robić bekrole w butach, bo jest im cieplej w stopy. Tym osobom od razu polecam zakończyć lekturę tego posta i przejść najlepiej na stronę SP na której znajdą bardzo porządne akcesoria do swoich desek…

Ok.

Jako pierwszą firmę bierzemy SLINGSHOTA. Pływałem sporo w Shredtownach rok temu, a w tym roku testowałem sobie Rady. Jeżeli chodzi o rocznik tych modeli to w sumie żadna różnica, bo chyba jedyne co tam zmieniają ostatnio to kolor. No ale też nie ma się co dziwić bo są solidnie zrobione i się nie rozwalają (choć nie testowałem tego wystarczająco długo).

Tak wygląda zeszłoroczny Shredtown, w którym pływałem:

slingshot_shredtown_wakeboard_boots_2013_3

Jak dla mnie but zapinany tylko na rzepy nigdy nie będzie trzymał tak mocno jak normalne sznurówki. W środku jest but, który można wyciągnąć i on jest też oddzielnie wiązany na sznurówkę. Więc niby wszystko jest- sznurki, rzepy, ale jakoś to nie trzyma dobrze nogi. Generalnie jest ok, ale czasem czuć jak pięta lata luźno w środku. Niestety totalną pomyłką jest to, że ten kolorowy bucik z gąbeczki jest jedyną rzeczą między nogą a deską. Nie wiem, czy zrobili taką dziurę w palecie żeby niby ten but lepiej się wpasowywał, ale na pewno bardzo czuć to w lądowaniach. Sama idea wyciąganego buta mi całkiem się podoba, a jeżeli mówimy o kajcie to jest to czasem nawet bardzo praktyczne. Szkoda tylko, że nie pomyśleli o tej “amortyzacji”.

Kolejny model to RAD:

rad

Tu już nie ma żadnych wymysłów i dostajemy buta w jednym kawałku- sznurki na dole, rzep u góry. Mi bardzo podobają się te palety w Slingach, bo wszystko można przykręcić na normalne śruby i nie trzeba ze sobą wozić jakiś kretyńskich podkładek. Są też bardzo solidnie wykonane. Jeżeli chodzi o sam but to bardzo dobrze trzyma nogę. Jest też sztywny (co mi akurat się bardzo podoba).  Kolejny plus to patent w sznurówce- dobrze trzyma i nie rozwiązuje się. Nie podobał mi się trochę tylko rzep który co jakiś czas mi się otwierał (może to był akurat przypadek, bo w Shredach z takim samym rozwiązaniem to mi się rzadko zdarzało). Z innych rzeczy o których warto wspomnieć to twardość samego buta. Czułem ucisk w palcach i przeszkadza to, że właśnie to miejsce nie ma jakieś lepszej (wygodniejszej) gąbeczki- reszta ok.

Kolejna firma to RONIX

Tu miałem okazję spróbować najwięcej modeli. Nr 1 to oczywiście Ronix One !!!

one

No i teraz wszyscy fani Ronixa zamiast fanatycznego uwielbiania zastanówcie się, czy nie zgadzacie się ze wszystkimi problemami, które tu wypiszę.

Jakoś tak wyszło, że na początku tego sezonu dostałem taką parę nowych One’ów. But bardzo ładnie wygląda, jest NIESAMOWICIE wygodny. Ma logicznie zrobioną paletę z fajnymi podkładkami, wszystko wygląda super. Niestety na tym bajka o jednorożcach, tęczach i miłości do Ronixa się kończy.

slide

Cena detaliczna One’ów (podobnie jak i reszty topowych modeli innych firm) to około 1900zł. I teraz pytanie co dostajemy za tyle pieniędzy? Dostajemy buty, które jeżeli nie zawiążecie sznurówki na SUPEŁ, luzują się całe przy 3 skoku. A więc albo używacie ich “tak jak jest w instrukcji” i zamiast pływać siedzicie i pieprzycie się z tymi sznurkami, albo przed sesją uczycie się skomplikowanych węzłów żeby zasupłać ten szajs raz a dobrze. Najczęściej kończy się to tak, że każdy użytkownik Ronixa (któremu przeszkadza frywolna sznuróweczka) podczas schodzenia z wody musi szarpać się z supłami. Są to niby twarde buty ale mógłbym to stwierdzić tylko wtedy gdy wszystko jest zaciśnięte na maksa (a to się rzadko zdarza). Na pewno to nie to samo co Rady Slinga  i twarde modele Liquida.

Jakby tego było mało, mimo, że z zewnątrz buty wyglądają jakościowo dobrze są delikatne. Swój but urwałem od palety po 5 tygodniach na wodzie. To oznacza że jeden dzień pływania w tym w Onach kosztował mnie ponad 50zł. Może nie każdemu będą się tak szybko rozpadać, ale na pewno istnieje zawsze ryzyko ronixowej apokalipsy.

DCIM100GOPRO

Buty polecam jak najbardziej dziewczynom albo wakestajlowcom, którzy lubią pływać w rozwiązanych sznurówkach i nie wybijają się wyżej niż na 1,5 metra. A no i jeszcze jest spora grupa ludzi, która fascynuje się WAGĄ butów. Im wszystkim serdecznie polecam Ronixy, ponieważ są naprawdę leciutkie jak piórko. Po wyciągnięciu ich z pudełka aż sam się zaskoczyłem.

Kolejny model mojej ulubionej firmy to Ronix Frank:

frank

To samo co One tylko trochę niższy, twardość mniej więcej podobna. Sznurki te same, nie mam więcej komentarzy. Kolor niebieski. Co do wagi to poruszę jeszcze raz ten temat. Pewnie ten akapit czyta jeszcze kilka osób kochających Ronixy za ich lekkość. Jak to się dzieje, że różnica w wadze (strzelam teraz totalnie) 500 gram ma dla was jakiekolwiek znaczenie? Tyle mniej więcej waży obiad, albo porządna wizyta w toalecie przed sesją. Chyba, że cała deska dla Pana X musi ważyć dokładnie 4,2kg i bez super materiałów z NASA nie jest w stanie pływać.

Ostatni model Ronixa to Preston. Ten but to taki bardziej miękki One. I już pomijając wszystkie minusy, o których pisałem to bardzo fajnie mi się w nich pływało.

parks

No i teraz przechodzimy do kolejnego ważnego producenta.  Mowa oczywiście o LIQUID FORCE. Pierwszy model w jakim pływałem to stary Vantage.

vantage

Bardzo wygodne, solidnie zrobione. Tak naprawdę wszystkie rozwiązania w LF świetnie działają. Jedyne co mi się nie podoba to te głupie podkładki, które wkłada się od dołu buta. Nie wiem co za kretyn to wymyślił, ale chyba nagrody Nobla za to nie dostał. Najśmieszniejsze jest to, że te plastikowe kostki minimalnie odstają, więc but nie przylega idealnie do deski. Nie ma to w sumie różnicy (jeżeli komuś to chodzi po głowie) o wyrywanie insertów, ale nie wiem czy tak fajnie jest wbijać sobie w deskę jakieś małe kamyczki butami.  Innych minusów nie wymyślę. Na temat tego modelu można na pewno powiedzieć, że trzyma troszkę gorzej nogę niż inne modele LF z rzepami i sznurówkami.

Kolejny eLeF to stare Synergy na których teraz dużo pływam. Wyglądają tak:

synergy

Mają sznurówki na dole i rzep na górze, więc jak dla mnie idealny układ. Najlepsze jest to, że sznurki w Liquidzie super się trzymają. Sam but na zewnątrz zrobiony jest z ładnej skórki i ogólnie porządnych materiałów. To największa zaleta Liquid Forca, ponieważ udało im się zrobić produkt, który wytrzymuje o kilkakrotnie razy dłużej niż buty z gorszej półki (oraz te Ronixy z lepszej półki). Generalnie zawodnikom jedna para wytrzymuje rok- nie wiem czy amatorom udaje się je jakoś zniszczyć.  Nie mam pojęcia, jak model tegoroczny ale ten nie jest aż tak bardzo wygodny- w sensie mięciutki dla stopy, jednak nie jest to nic przeszkadzającego. Może nie jest zrobiony dla paniczów z delikatną skórą, ale trzyma świetnie stopę w jednym miejscu.

Ostatni zostawiłem na deser. Tak, to LF Shane, czyli buty na których przepływałem cały zeszły sezon!!!

shane

Shane mogą być dla mnie właściwie podsumowaniem tego całego posta. Są niesamowicie wytrzymałe. Katowałem w nich cały sezon, na kajcie i wake’u i pod koniec już rozsypywały mi się sznurki w dłoniach, a wszystko jeszcze działało. Nic się nie rozpruło, but trzymał się dobrze palety do końca. Jak sobie pomyślę raz jeszcze co się z nimi działo to naprawdę wytrzymały bardzo dużo.  W Shane’ach są sznurówki na dole i u góry oraz dodatkowo rzep. Zakładanie trochę przez to trwa, ale można bardzo dokładnie wszystko dopasować. Pływa się w nich wygodnie, chociaż nie są aż tak przyjemne jak Ronixy.

Także jedyne usterki w tych butach ( jakie miałem po roku) to przetarta sznurówka i odbarwienie materiału. No trzeba przyznać, że z czarnych zrobiły mi się jasno brązowe, ale w sumie to żadna różnica- i tak wyglądały brzydko.

DCIM100GOPRO

Shane są niby twarde na początku, ale później jak już w nich trochę popływałem to tak nawet mocno rozmiękły. Nie wiem czy to kwestia zużycia ale dla mnie Shane były bardziej miękkie niż Synergy. Natomiast słyszałem jedną opinię, że w tegorocznych modelach jest na odwrót. Nie wiem tak naprawdę jak jest w tym roku. Na stronie piszą o Synergy, że ma “medium flex” a Shane są “tweakable”.

Myślę, że kolejne buty, w których będę pływał to właśnie nowy model Shane’ów. Przede wszystkim są solidne i można bardzo dobrze dopasować je do nogi. Dla mnie rzep u góry w butach to właściwie obowiązek, bo same sznurki trochę się naciągają przez co noga nie trzyma się idealnie. Z Liquid Forca jestem naprawdę niezmiernie zadowolony i je najbardziej polecam z czystym sumieniem.

IMG_6161qcsigrszs

Bardzo żałuję, że nie udało mi się przetestować chociaż jednej pary od Hyperlite. Mają tam dosyć ciekawe rozwiązanie, które wygląda jak wiązania snowboardowe. Wydaje mi się, że to świetnie sprawdza się na wodzie i jest bardzo wygodne w użyciu.

hyperlite

Tu na tej fotce mamy tegoroczne Processy. Na pewno dużą zaletą jest to, że kupując jedne buty i dwie pary wiązań, mamy gotowe dwie deski na pływanie. Przeciwnicy systemów mówią, że przy mocnych glebach (szczególnie łapaniu krawędzi) buty trzymają tak mocno, że całe obciążenie idzie w nasze ciało. Nie wiem, czy to rzeczywiście może być aż taka duża różnica w porównaniu do tradycyjnych butów. Faktem jest to, że Hyperlity mocno trzymają nogę i trudno z nich wypaść (właściwie to nie słyszałem, żeby komuś się udało).  Ja sam jestem bardzo ciekaw jak one sprawdzają się na wodzie.

Tak pokrótce wygląda moja opinia na temat 4 najbardziej popularnych producentów butów.

Komentarze?

Video

Psychiczny Potrzask

9 Aug

tak sobie w Turcji siedzimy a tu nagle Krzysio zrobił pierwszego front blind mobe.

No cóż, nie można było tego wydarzenia pozostawić tak bez komentarza…

Video

Kite Academy and badass sessions again!

31 Jul

I’m so happy to come back once again to this awesome spot. This time with more friends and for much longer- whole month! Conditions heve been great so far. Mostly light wind but just enough to do anything you want and by that I mean you can really think about any trick and just land it with “no problemo” the same day.

We’re staying in Kite Academy school. They welcomed us very warm especially Sedat who is a good friend and I hope we’ll get a chance to make a proper video this year together.  If you’re interested in more details about Kite Academy check their website: http://www.kiteacademy.org/

During past week I’ve been warming up and trying to get to the level from the end of last season. Because to tell the truth I felt on the water  like a little girl before coming back here. Now it’s complately diffrent and I started to progres step by step every day. With a long list of “tricks to do” I’m trying to check them all off. Yeah, I can say for sure that riding here gives me so much fun!

Yesterday Denis shot some of mine tricks from a little session. Handycam quality and hands of an alcoholic… sory for that.

 

 

 

Video

wakeprojekt

9 Jun

that’s what happens if you film with gopro. Couple of days more at wakeprojekt and I think it will be enough for a little video.

 

Follow

Get every new post delivered to your Inbox.