Recap vol.2

5 Apr

I still managed to find some interesting pictures on my laptop. But it’s just the tip of the iceberg.  Back home on my backup disk I have many more for sure.

NIK_2244I used to have this at home.

Wiek show

another mobe sequance. also the spot I just love- Rugen Island

DSC_3791 modified

raley to blind from Paracuru, Bras. It was 2009 and I just wanted to land raleys like Aaron in first Gordon movie “Invent”

FKC_Leba_2012_DAC5601

and 3 years later probably worst event of my life in Łeba where I presented how to bodydrag for 7 minutes in the final heat.

FKC_Leba_2012_DSD9192

next day I was pissed so I took it out on the water and broke a board eventually.

NIK_7895

beautiful place in Vietnam. amazing lagoon not far from the sea. unfortuantelly not possible to ride there

 

 

Recap

2 Apr

I have so many pictures that I decided to choose some and post them here to remind of cool moments from last few years. Here it goes:

NIK_2176

Sylt. Conditions are always rough there.

MAREK LOW BACK SEQ

mobe sequance by Hela

IMG_9941

Vietnamese people watching

IMG_9889

one of the first toeside attempts. didn’t go well so I decided it’s stupid

IMG_8787

El Gouna back in 2010

IMG_7201 (Medium)

and probably the best christmass photo I’ve ever had. who the hell is this guy next to me?

IMG_7193

catching fives and cruising among ws/kitesurfers kamikaze

IMG_0281

Thailand 2012?

IMG_0278

 

IMG_0120

hanging out with Paula

DCIM100GOPRO

Cumbuco sunset with my love Denis

DCIM100GOPRO

the legendary sunbathing contest 2011 edition

DCIM100GOPRO

praso lifestyle. tent with panoramic view 2011

DCIM100GOPRO

black mountain cable park. really cool place and the best trips back on NOT working scooters.

DCIM100GOPRO

Vietnam bus trip

DCIM101GOPRO

egypt last year

fot2

my old bar. originally red and blue

FE9B6645-Recovered

WKL Cabo photoshot

SONY DSC

after long day. intense waiting for the wind since the morning then started kiting  just before sunset

DSC_9870

fun session, haha. Rodos back in 2011

DSC_0691

 

DSC_0659

DSC_0473

caveman kongo rising

DSC_0325

Pawełek “front mobe”

dikej mistrz01

2012 Kicz is STYLE in Polish

Braazil35

Bras 2009/2010?

1271978_10201647562328277_298524991_o

Miedzyzdroje. “be my guest’”- hotel Amber

322

Rodos 2012

_MG_4216

back 2 blind

_MG_1706

Tarifa last year

El Gouna, gdzie to?

16 Feb
Egipt to dla Europejczyków super miejscówka na szybki wyjazd na prognozę albo dłuższy pobyt w sezonie kiedy statystyki wiatrowe są naprawdę imponujące. W przypadku Polaków sprawa jest jeszcze prostsza, bo lądując w Hurghadzie wystarczy przejechać 25km i jest się już w El Gounie, która ma swój wyjątkowy klimat. Dlaczego akurat jest to dobry wybór na wyjazd z Polski? A bo kawał czasu funkcjonuje tu jedna z większych zagranicznych polskich szkółek o nazwie Red Sea Zone. Bardziej chyba tego tematu rozwijać nie trzeba, szkółka ma długą historię i każdy kajciarz powinien chociaż wiedzieć o jej istnieniu.
DCIM100GOPRO
Przejdźmy jednak do rzeczy. Dla mniej wtajemniczonych napiszę, że El Gouna to takie „sztuczne” miasteczko składające się głównie z hoteli i willi bogoli z Kairu- wszystko wybudowane przy wchodzących głęboko w ląd kanałach i marinach pełnych luksusowych jachtów. Wygląda to inaczej niż przeciętny egipski kurort. El Gouna czasem wydaje się być w zupełnie innym państwie gdy spacerując po Marinie mija się wielkie jachty z Gibraltaru, a zamiast egipskiej kuchni można spróbować wyśmienitego chinola. Z drugiej strony, znajdą się też te lokalne walory, jednym słowem „Egyptian Original”.  W Down Town jest kilka ciekawych sklepików, South Marina to knajpy i najlepsza szisza, a dla nas najważniejsza była oczywiście plaża na północy miasta i od tego roku nowy cable park. Te zderzenia egipskiego i europejskiego klimatu są na co dzień aż czasem dziwne. Można pójść do lokalnego baru i najeść się falafelami za 5zł, a wieczorem dostać info od bramkarza przed klubem, że wjazd kosztuje skromne 100zł. Tak czy inaczej porównując ceny w sklepach i ogólny koszt życia na miejscu jest naprawdę tanio. Oczywiście trzeba umieć kilka niezbędnych tricków jak targowanie się i odróżnianie w sklepie produktów importowanych (które niekiedy potrafią być 10 razy droższe).
SONY DSC
Spot jest bardzo duży, w zależności od pływów trzeba trochę uważać na rafę. W bazie mamy wszystko czego nam trzeba i pozostaje tylko pływać ile się da. Ja przyjeżdżam do Red Sea już od kilku lat i tym razem byliśmy całą ekipa na prawie miesięcznym wyjeździe. Założenia były proste: wykorzystać wietrzne dni na kajcie w 100%, a w dni bez wiatru brać deski wake i katować na świeżutkich wyciągach w Sliders Watersports Complex. Ja byłem tym mocno podjarany, bo przy takim układzie El Gouna to idealne miejsce na zimowy wyjazd. Już od dawna chciałem pojechać gdzieś, gdzie można pływać rano na kajcie, a wieczorem wyjść na szybką sesję na wyciągu. Tutaj nie dość, że czekały 2 duże wyciągi z nowymi przeszkodami wszystko było na wyciągnięcie ręki- z naszego mieszkania szło się na kabel piechotą. To według mnie zupełnie zmienia oblicze El Gouny, ponieważ kiedyś okres flauty nie pozostawał wiele do roboty jeżeli chodzi o sport- chyba że zaliczamy do niego grę w bule.
DCIM100GOPRO
Nasze pierwsze dni w Egipcie okazały się bardzo wietrzne, więc większość czasu spędzaliśmy w bazie, a właściwie na wodzie dochodząc do siebie po „jesiennym letargu”. Wiało całkiem dobrze przez pierwszy tydzień, co bardzo nas cieszyło i dało się we znaki lekkimi zakwasami. Z tego powodu byliśmy wtedy na wyciągu tylko raz zobaczyć jak wygląda i zrobić kilka honorowych kółek. Działo się to przed oficjalnym otwarciem i nie wszystko było jeszcze skończone. Spotkaliśmy się wtedy z Murphym (niestety widzieliśmy się tylko jeden dzień), który akurat był na miejscu pomóc trochę w ustawianiu przeszkód. Duży wyciąg pod narty wodne był dla nas za długi, także pływaliśmy na nim może ze dwa razy. Za to mniejszy, ten właściwy na wake działał ekstra. W wodzie są fajne przeszkody Rixena, a 5-cio słupowy wyciąg jeździ zgodnie ze wskazówkami zegara. Dwa ostatnie zakręty są super do krawędzi. Mimo, że nie wszystkie przeszkody stały tak jak powinny pływało się świetnie.
IMG_6414qcsigrszs
Zbierając to wszystko w całość pierwszy tydzień zleciał nam wyśmienicie. Codziennie wracaliśmy do domu tak zmęczeni, że odpadaliśmy w kimę po kolei przed telewizorem albo graliśmy wieczorną partyjkę w tysiąca przy egipskiej herbatce. Niestety na każdym wyjeździe coś musi pójść źle i nas to złe fatum trafiło drugiego tygodnia pełną mocą. Ja porównałbym to wręcz do dziesięciu plag egipskich. Zaczęło się od flauty, która naszła nas niespodziewanie i na całe 8 dni. Na początku nie przejmowaliśmy się tym, bo każdy liczył na day-offa po tygodniu naparzania o wodę. Mieliśmy też kilka rzeczy do sprawdzenia na bezwietrzne dni. Ja wziąłem ze sobą koptera pod gopro, którym uczyliśmy się sterować i cykaliśmy szpiegowskie fotki w mieście. Jednak prędzej, czy później trzeba wejść z powrotem na wodę, więc przyszykowaliśmy sprzęt do wake’a. Tutaj znowu karma trafiła nas celnie prawym sierpowym w twarz. Okazało się, że wyciąg jest zamknięty na kilka najbliższych dni w celu naprawy usterek. Na nasze nieszczęście działo się to akurat w czasie największej flauty. Kolejne dni spędziliśmy więc na graniu w bule, spacerkach i wielogodzinnym gapieniem się w TV ze spożywaniem posiłków w łóżku. Nasze samopoczucie każdego dnia były coraz gorsze. Kolejne klęski, które nas spotkały to tygodniowe odcięcie od internetu i jeden niespodziewany blackout w mieszkaniu, który udało się doprowadzić do porządku dopiero następnego dnia.
SONY DSC
Podsumowując to wszystko nastroje po drugim tygodniu nie były najlepsze. Na szczęście wrócił do nas wiatr i przyjechał Artur Sowa zabrać kilka metrów kwadratowych naszego mieszkania i wspomóc w walce z przeciwnościami losu. Przed pierwszą sesją niemal biegałem po plaży przygotowując sprzęt. Tak od siebie dodam, że głównym celem tego wyjazdu było dla mnie przetestowanie dwóch prototypów deski wakestylowej, którą Su-2 wprowadza w tym sezonie. Jest to zupełnie nowy blat przystosowany pod buty i czułem się bardzo zadowolony po kilku dniach prób. Kolejną zabawką, która bardzo umilała mi wyjazd była wodoodporna mp3 i nowe słuchawki. Pierwszy raz muzykę do wody wziąłem już dobrych kilka lat temu, ale zawsze coś przeszkadzało albo nie działało tak jakbym to sobie wyobrażał. Problem tkwi w słuchawkach, które źle dobrane często wypadają, mają kiepski dźwięk albo łatwo się psują. Teraz sprawiłem sobie nową parę i jestem dalej pod wrażeniem jak dobrze to działa. Dla mnie na dzień dzisiejszy muzyka na wodzie to chyba największa dawka mocy, używka od której jestem uzależniony już na dobre. Z dobrą playlistą spot nabiera zupełnie nowych barw. W Egipcie pływałem częściej z muzyką niż bez i może to tylko mój punkt widzenia, ale aż szkoda mi tych, którzy nigdy tego nie próbowali.
DCIM100GOPRO
Rozpływani zaczęliśmy w końcu próbować nowe rzeczy. Razem z Maćkiem drążyliśmy często temat wybicia z toeside. Jest bardzo trudno wylecieć nawet na metr do góry, ale uważam, że to całkiem fajny rozdział w historii freestylu, bo wychodzą z tego ciekawe rotacje. No i najważniejsza jest prędkość przed wybiciem i technika/dobry pop, czyli dokładnie to czego nie może zabraknąć dzisiaj w tym sporcie. Ja też poświęcam coraz więcej uwagi grabom. Uważam, że w tym sezonie będzie to część sportu, która rozwinie się najbardziej. Stawiam w ciemno, że zobaczymy niedługo nagrane pierwsze double passy z podwójnymi grabami. Mi to się szczególnie podoba ale trzeba przyznać, że jestem z tym w tyle. Jednak staram się nadgonić i w tym roku zacząłem w końcu wplatać różne graby do mobów i kilka naprawdę fajnych rzeczy jak double graby (na razie łatwe w back air passach). Po kilku testach doszedłem do lepszych ustawień linek w Chaosach, także tu też mogę stwierdzić, że czegoś się nauczyłem. Naprawdę lepiej wiedzieć jak działa taki latawiec, a nie znać na pamięć suche fakty z książeczki od producenta.
SONY DSC
Ostatni tydzień był całkiem wietrzny, więc korzystaliśmy ile się dało. Dużą cześć dnia spędzaliśmy w bazie relaksując się na słońcu, ponieważ poranny wiatr przychodził dla nas o wiele za wcześnie, a wracał znowu zwykle po 16:00. Udało się też parę razy wejść na kabel, który był testowo uruchamiany na godzinę lub dwie. W sumie nie popływaliśmy za bardzo na wyciągu ale z tego, co słyszałem oficjalne otwarcie miało miejsce 7-ego lutego. Mam nadzieję, że będzie już wszystko działało bez zarzutów i z chęcią posiedziałbym tam teraz, bo miejscówka jest naprawdę przednia!
 
Piąteczka dla ekipy: Maciek Lewandowski, Damian Sikorski i Denis Wladimir Żurik
 

 

 
 

Few things you should do before warming up [full edit]

5 Jan

Hi!

I took me some time to finish the movie and what is more to upload it on vimeo (which wasn’t so easy since we’re in Egypt now). But finally I’ve made it.

I hope you will really like it, because it depends on you how big we will go this year. So before warming up (whatever you’re doing now) watch this movie and share/ like/ comment- I will appreciate it.

Enjoy!

“Few things you should do before warming up”- movie

29 Nov

Hello!

I’ve finished the first teaser for the upcoming movie “Few things you should do before warming up”!

It’s in Polish so you won’t understand a thing but there will be also a trailer/teaser for those who don’t come from Poland- you just have to wait for it.

No a reszta, która kuma o co chodzi może już dzisiaj zobaczyć co mniej więcej szykuje się na grudzień. BĘDZIE DOBRZE!

new movie- first info

26 Nov

Hi there!

Past few weeks I had very little time as always but fortunately I started working with Radek Szamszur on a new movie. It’s covering season 2013 and some footage from 2012 I wanted to edit for ages!!! There will be the whole part from Prasso 2012 so to everybody who was there with me I can only say it’s going to be LEGIT! I can’t say the same about the quality though cause most of the footage was taken by ma handycam, hehe.

kolaż

There will be 4 chapters in this movie with some shots you may have seen in other videos but also some fresh stuff which is quite cool, I guess.

Much love to everybody who’s helping me with this shit. I hope you’ll like it.

…oh, and I really want to finish it till 16th of December because it’s the day when we’re (me, Denis and Maciek) going to El Gouna to check that new cable park.

to sum up Prasso…

12 Oct

It was only one week but fortunately we had some wind (sometimes strong as hell or just right for a killer session).  Maybe it wasn’t perfect but I come to the conclusion that I must simply love this place because I always have an amazing time there. This year I can’t be too proud of myself because if only I wasn’t so goddamn stupid I could easily spend 3 weeks on Rodos. Unfortunately I failed some exams in June and I had to get over them once again in the middle of September which totally destroyed my plans. Anyway I bought a ticket and few days later drove to Warsaw to visit Denis Żurik and hop onto a plane the following morning.

IMG_0159

I’ve heard so many times that September is really cool on Rodos so you can get some decent kiting, it’s warm and not as crowded as in the summer.  It’s true though I still think you can’t compare it to June when conditions are way better and you don’t have waves of radical “surfers” on the water. In fact it was strange because I always associated Parsso with “riders” who couldn’t kite so well, young “wannabes” who spent there their crazy summer vacations and a few  cool people who knew what it’s all about (mostly windsurfers I guess). This time it was complately diffrent. Lots of guys who spend season in Poland came (a bit like me in fact) to get last sessions of the year in a nice warm Prasso. Therefore you could see not only riders in quicksilver lycras but also someone with a race board or a crazy hydrofoil and I met so many friends who usually work in kite schools during summer that I felt almost like being in Rewa (Polska).

IMG_0127

Main diffrence in off season is that you don’t see so many people in front of the surfer market in the evenings. There are less tents and it’s quiet. People drink good wine and have sophisticated conversations before going to sleep.  …no, it doesn’t work like that!  Mythos, Retsina and Metaxa are still top 3 drinks and our most favourite activities were drinking games. At some point we decided to create FLANKI national team. Over my week there we had some good parties (if you can call it that way).

IMG_4896

IMG_7475

If it comes to kiting I had 2 days with wind around 40kn, 2 perfect days for a 9m kite, 1 day without wind and rest must have been quite avarege because I don’t remember them at all.  We tried to film a little bit and I must admit that thanks to help of many kind persons I have a few shots worth watching.

IMG_7078

I’m working with Radek Szamszur now to edit this but I’m sure it’ll take some time because we’re trying to make something complately new (at least comparing to my previous edits). I hope it won’t take a ridiculous amount of time but I also want to make this movie as good as it can be so you will have to wait for it.

And for now I can give you pictures. High five for Księciu and Aga for taking most of them!!!

Follow

Get every new post delivered to your Inbox.